Mieszkanka Warszawy nie dostanie odszkodowania od Polskich Portów Lotniczych za spadek wartości jej domu położonego w pobliżu lotniska Okęcie - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
Sąd oddalił pozew, w którym małżeństwo Szulców żądało blisko 300 tys. zł odszkodowania. Skarżący muszą zwrócić PPL 7,2 tys. zł oraz wpłacić 5 tys. zł do kasy sądu. Pozew złożono po ustanowieniu w 2007 r. przez wojewodę Jacka Sasina tzw. obszaru ograniczonego użytkowania na terenach przy lotnisku. Dzięki rozporządzeniu właściciele nieruchomości mogli domagać się odszkodowań za hałas powodowany przez samoloty. Małżeństwo argumentowało, że dom wybudowano, gdy w pobliżu nie było pasa startowego, a teraz jest w odległości kilkuset metrów - co obniżyło wartość nieruchomości.Sąd podkreślił, że rozporządzenie wojewody straciło moc, gdy pod koniec 2008 r. ustawa odebrała urzędom wojewódzkim prawa powoływania obszarów ograniczonego użytkowania. - Wobec tego brak jest podstawy prawnej do uwzględnienia roszczenia - mówiła sędzia Katarzyna Gromek.
putBan(62);
Źródło: gazeta.pl
| « poprzednia | następna » |
|---|


















